Egzystencjalne przemyślenia nad kolażem


 Ilustracja do poprzedniego tekstu, czyli egzystencjalne przemyślenia nad kolażem

Usiadłam do klejenia kolaży, żeby poukładać sobie w głowie, żeby przetrawić pewne myśli, zintegrować w sobie procesy.

Ostatnio pisałam:

„Tkam i jestem tkana.

Być może to czyjeś stwierdzenie, ale rezonuje we mnie to zdanie. (…) Czyjekolwiek to jest, żyje we mnie.”

I robiąc ten kolaż znalazłam autora, albo jednego z wielu autorów.

„Jesteś tym, który pisze i który jest pisany” pisze Edmund Jabes. I pewnie nie jego jednego porusza myśl o pewnej wzajemności świata.

Hmm przychodzi mi na myśl trzecia zasada dynamiki Newtona. Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne (pamiętacie?). I nawet w tej zasadzie jestem w stanie znaleźć odniesienie do „mojej” myśli. Działasz na coś i to samo działa na ciebie. Nie jesteś w stanie wyizolować się od oddziaływań świata zewnętrznego,  działać w pojedynkę (czy ja gadam od rzeczy?).

*

Wybierając te skrawki papieru do kolażu myślę, że czasem chciałabym być już gdzieś dalej, gdzieś indziej, np., żeby było już ciepło i była wiosna, albo, żeby moja sytuacja zawodowa już się poprawiła. Czekam na coś i myślę, że nie tylko ja (też tak macie?). To zrozumiałe i normalne, bo nasze życie w większości jest czekaniem, ale w tym czekaniu na „coś” nie chcę, żeby umknęło mi „teraz”.

Życie nie jest gdzie indziej - jest właśnie tu i teraz.

Na obrazku wyciętym z gazety obślizgłe ciała larw. Można przed tymi robakami zamykać oczy, nie chcieć na nie patrzeć. Podobnie nie patrzeć jak na trudne kawałki siebie, swojej historii czy swojej obecnej sytuacji. Ale to właśnie te robaki mają szansę przepoczwarzyć się w motyle. Jeśli będą miały odpowiednie okoliczności. Chcę zapewnić dobre warunki dając sobie łagodność, przyjęcie siebie, czas. Mieszankę prawdy, odwagi i miłości. Czas trudnych przeobrażeń to również prawdziwe życie.

I czuję potrzebę, żeby dodać: życie jest też wtedy kiedy transformacja nie wyjdzie. Nie traci swojej wartości. … No właśnie czy życie może nie wyjść? To czekanie na coś ma dużo z idealizmu i własnych wyobrażeń czy projekcji. A realność najczęściej nie ma nic wspólnego z powyższymi. Życie jest kruche, połamane, tkliwe. I to życie potrzebuje mieszaniny prawdy, odwagi i miłości.




Komentarze