Z szuflady na światło

 


Kolejna porcja zdjęć od Adrianny @przezzdjeciadoserca.

Nadwarciańskie przestrzenie. Szumiąca, niemal wibrująca życiem łąka.

I moje papierowe obiekty. Tak, tak, dobrze czytasz, te rzeźbo-wazony są uformowane z papieru (!)

Wiesz, że niektóre z tych prac czekały ponad dwa lata na ujrzenie światła dziennego? 

Nadziwić się nie mogę. 

Niemniej dziś cieszę się , że mogę je pokazywać. Cieszę się, że odkrywam je na nowo i co za tym idzie wracam do tworzenia tych form. Cieszę się, choć wątpliwości nie milkną.

*

Nie chcę brzmieć tandetnie, a przynajmniej bardziej niż to konieczne, ale mam jeszcze jedną myśl na koniec.

Zastanawiam się nad tym jak często zostawiamy coś na później... To nie musi być materialne, to może być jakaś sprawa. Czekając na lepszy czas zostawiamy TO w szufladzie. A czasem wyraz z tym zostawiamy sami SIEBIE... 

Powody, uwarunkowania mogą być różne... rzeczywistość jest przecież złożona...

Niemniej szkoda byłoby przegapić swój czas.

Może jest coś co bardzo długo czeka na światło?

Może pora wypłynąć na powierzchnię?

Powietrze na zewnątrz smakuje lepiej.

M.

droga · rękodzieło · natura · fotografia · sztuka papieru · papier czerpany








Komentarze